16.9.20
31.3.20
25.12.19
PROGNOZA Z KART TAROTA NA 2020 ROK
Zdrowia, szczęścia, radosnych i spokojnych świąt w rodzinnej atmosferze. Zdolności do wybaczania, akceptacji i przyzwoitości
życzy wszystkim
Mira
Wesołych Świąt!
PROGNOZA Z KART TAROTA NA 2020 ROK
BARAN
4 Kijów
Zakończenie prac nad czym co kosztowało Was wiele trudu i wysiłku. Rok 2020 powinien być więc dla większości Baranów rokiem doprowadzenia do końca wszelkich planów oraz przedsięwzięć. Jednocześnie będziecie w centrum zainteresowania innych i każdy Wasz krok będzie obserwowany - co będzie miało też negatywną stronę - bowiem wszelkie błędy i potknięcia będą głośno komentowane przez otoczenie. Im więcej osiągniecie tym chętniej ludzie będą szukać błędów i potknięć - choćby to były naprawdę niewielkie porażki. Jednak Wasza żądza sukcesu powinna zostać zaspokojona - przynajmniej na jakiś czas - bo żaden sukces nie trwa wiecznie.
BYK
5 Pucharów
Niestety rok 2020 może stać się rokiem zmartwień i problemów które trzeba będzie pokonać mimo przygnębienia. Być może coś Was rozczaruje, być może oczekujecie zbyt wiele, obiecujecie sobie zbyt dużo. Ten rok zweryfikuje wasze oczekiwania i nadzieje. Jednak każde rozczarowanie i strata to cenna nauka. Ten rok przyniesie konieczność weryfikacji także Waszych kontaktów z ludźmi. I nie chodzi tu tylko o to, że inni są źli - Wasze rozczarowania wezmą się z błędnej oceny i zbyt wysokich oczekiwań. Warto więc też spojrzeć w siebie.
BLIŹNIĘTA
Wieża
W roku 2020 powinno upaść coś co sami skrzętnie budowaliście. Może tu chodzić o wszystko - sprawy materialne jak i uczuciowe. Lecz wielką nauką tej Karty jest to, że upada zazwyczaj klatka czy więzienie które sami sobie stworzyliście. Upadek ten bywa nagły i bolesny, ale w ostatecznym rozrachunku najczęściej wychodzi tylko na dobre. W tym roku, pod wpływem jakiś zdarzeń zmieni się Wasz światopogląd. Rozpadną dotychczasowe ideały. padnie wszystko co krępuje i odgradza. A potem można budować na nowo - mądrzej i lepiej.
RAK
As Mieczy
To będzie rok rozsądku, logiki i umiejętności krytycznego spojrzenia . Rok 2020 przyniesie Wam możliwość rozwiązania długotrwałego problemu. Podejmiecie jednoznaczne rozstrzygnięcia. Kierować się będziecie logiką, inteligencją a nie sentymentem czy emocjami. Karta zwiastuje jasny umysł i zdecydowanie. Błyskawiczne kojarzenie faktów i zdolność przewidywania. W tym roku będziecie wiedzieli czego chcecie i co zrobić by to osiągnąć.
LEW
Diabeł
Poznacie w roku 2020 Waszą ciemną stronę. Karta oznacza głód władzy oraz wszystkie pułapki jakie czyhają na osobę poszukującą i dążącą za wszelką cenę do sukcesu i władzy. Nadużywanie siły, manipulowanie, uzależnienie od posiadania, skrajny materializm. Jednocześnie brak samokrytyki spowoduje, że sami możecie stać się ofiarami manipulatora silniejszego i sprytniejszego. Zniewolenie, pokusy, brak umiaru oraz zdrada własnych zasad - oto co czyha w tym roku. Sukces zdobyty w sposób niegodny tak naprawdę nie cieszy i nie budzi szacunku. Uważajcie więc na utratę kontroli.
Poznacie w roku 2020 Waszą ciemną stronę. Karta oznacza głód władzy oraz wszystkie pułapki jakie czyhają na osobę poszukującą i dążącą za wszelką cenę do sukcesu i władzy. Nadużywanie siły, manipulowanie, uzależnienie od posiadania, skrajny materializm. Jednocześnie brak samokrytyki spowoduje, że sami możecie stać się ofiarami manipulatora silniejszego i sprytniejszego. Zniewolenie, pokusy, brak umiaru oraz zdrada własnych zasad - oto co czyha w tym roku. Sukces zdobyty w sposób niegodny tak naprawdę nie cieszy i nie budzi szacunku. Uważajcie więc na utratę kontroli.
PANNA
10 Mieczy
Rok 2020 to ostateczny koniec. To taki czas kiedy po klęsce lub po bólu można już tylko się podnieść i spróbować iść naprzód. Ostateczny cios został zadany. Teraz trzeba się pozbierać. Rok 2020 to będzie czas kiedy trzeba będzie postawić " grubą kreskę" i odciąć się, ostatecznie coś zakończyć. Pozytywem tej Karty jest to, że rok 2020 będzie dla Was czasem podnoszenia się, organizowania na nowo. To również w pewnym sensie czas ulgi - bo ostateczny cios zadano, wiecie na czym stoicie i bez zbędnych nadziei czy oczekiwań zakasujecie rękawy i bierzecie się do roboty. Ta Karta to wyzwalanie się od ograniczeń. To również podjęcie decyzji zmieniającej życie.
Rok 2020 to ostateczny koniec. To taki czas kiedy po klęsce lub po bólu można już tylko się podnieść i spróbować iść naprzód. Ostateczny cios został zadany. Teraz trzeba się pozbierać. Rok 2020 to będzie czas kiedy trzeba będzie postawić " grubą kreskę" i odciąć się, ostatecznie coś zakończyć. Pozytywem tej Karty jest to, że rok 2020 będzie dla Was czasem podnoszenia się, organizowania na nowo. To również w pewnym sensie czas ulgi - bo ostateczny cios zadano, wiecie na czym stoicie i bez zbędnych nadziei czy oczekiwań zakasujecie rękawy i bierzecie się do roboty. Ta Karta to wyzwalanie się od ograniczeń. To również podjęcie decyzji zmieniającej życie.
WAGA
4 Mieczy
Rok 2020 powinien stać się dla Was rokiem odpoczynku, rozejmu, czasem na zebranie sił. To Karta wymuszonego spokoju. Udaremnienie aktywności może być frustrujące, ale rok ten trzeba wykorzystać do poprawy wszystkiego co szwankowało. Powinniście - według tego co mówi Karta zająć się zdrowiem , naprawą być może zepsutych relacji, podreperować to co Wam się w życiu pogmatwało i popsuło. Rok 2020 to będzie dobry czas na terapie, naprawy i przywracanie ładu.
Rok 2020 powinien stać się dla Was rokiem odpoczynku, rozejmu, czasem na zebranie sił. To Karta wymuszonego spokoju. Udaremnienie aktywności może być frustrujące, ale rok ten trzeba wykorzystać do poprawy wszystkiego co szwankowało. Powinniście - według tego co mówi Karta zająć się zdrowiem , naprawą być może zepsutych relacji, podreperować to co Wam się w życiu pogmatwało i popsuło. Rok 2020 to będzie dobry czas na terapie, naprawy i przywracanie ładu.
SKORPION
Papież
Dal Was rok 2020 to sprawy duchowe. Ważne będą Wasze zasady, poszukiwanie sensu i wartości. Skupienie na ceremoniach i tradycji. Chęci bycia autorytetem lub poszukiwania autorytetu. Trzeba będzie jednak bardzo uważać z tym konserwatywnym i tradycjonalnym sposobem bycia bo może okazać się również, że to zwykła hipokryzja, dewocja i nietolerancja. Być może w tym roku dostrzeżecie coś lub wydarzy się coś takiego, że trudno Wam będzie powiedzieć co o tym wszystkim myślicie i określić się. Przywiązanie do jednej idei może okazać się zbyt mocne.
Dal Was rok 2020 to sprawy duchowe. Ważne będą Wasze zasady, poszukiwanie sensu i wartości. Skupienie na ceremoniach i tradycji. Chęci bycia autorytetem lub poszukiwania autorytetu. Trzeba będzie jednak bardzo uważać z tym konserwatywnym i tradycjonalnym sposobem bycia bo może okazać się również, że to zwykła hipokryzja, dewocja i nietolerancja. Być może w tym roku dostrzeżecie coś lub wydarzy się coś takiego, że trudno Wam będzie powiedzieć co o tym wszystkim myślicie i określić się. Przywiązanie do jednej idei może okazać się zbyt mocne.
STRZELEC
Koło Fortuny
Zostaniecie w roku 2020 wystawieni na działanie losu. Całkowicie na działanie przypadku, losu, łutu szczęścia lub pecha. Rok ten to nieustanna konfrontacja z Kołem Życia. Czas zupełnej bezbronności wobec Losu. Każdy plan czy chęć zabezpieczenia nie dadzą nic. Konieczność pogodzenia się z nieuniknionym, pogodzenia się z tym co niesie życie - mimo że zaplanowaliście inaczej.
Karta zapowiada niespodzianki, nieoczekiwane sytuacje oraz wydarzenia, które zmienią bieg sprawy.
Zostaniecie w roku 2020 wystawieni na działanie losu. Całkowicie na działanie przypadku, losu, łutu szczęścia lub pecha. Rok ten to nieustanna konfrontacja z Kołem Życia. Czas zupełnej bezbronności wobec Losu. Każdy plan czy chęć zabezpieczenia nie dadzą nic. Konieczność pogodzenia się z nieuniknionym, pogodzenia się z tym co niesie życie - mimo że zaplanowaliście inaczej.
Karta zapowiada niespodzianki, nieoczekiwane sytuacje oraz wydarzenia, które zmienią bieg sprawy.
KOZIOROŻEC
7 Mieczy
Rok 2020 zapowiada Wam ... snucie planów, ale niestety nierealnych lub pozostających tylko w Waszych głowach bo nie zrobicie nic by je zrealizować. Działania na pokaz, pozoranctwo i obłuda. Jakieś oszustwo, kłamstwa, nieszczerość. Możliwe, że w tym roku będziecie za wszelką cenę uciekać od rozwiązania problemów, od ważnej rozmowy, od obowiązków lub od odpowiedzialności.
Być może ciężko Wam będzie zakończyć coś bo wymagać to będzie nieczystej gry. Ta karta może prowadzić do sukcesu , ale sukcesu osiągniętego nieco pokrętnie. Ten rok to niestabilność i chwiejność, kombinatorstwo.
Rok 2020 zapowiada Wam ... snucie planów, ale niestety nierealnych lub pozostających tylko w Waszych głowach bo nie zrobicie nic by je zrealizować. Działania na pokaz, pozoranctwo i obłuda. Jakieś oszustwo, kłamstwa, nieszczerość. Możliwe, że w tym roku będziecie za wszelką cenę uciekać od rozwiązania problemów, od ważnej rozmowy, od obowiązków lub od odpowiedzialności.
Być może ciężko Wam będzie zakończyć coś bo wymagać to będzie nieczystej gry. Ta karta może prowadzić do sukcesu , ale sukcesu osiągniętego nieco pokrętnie. Ten rok to niestabilność i chwiejność, kombinatorstwo.
WODNIK
Walet Monet
Ten rok będzie rokiem radzenia sobie z przeciwnościami. Nowy rok 2020 przyniesie nowe nadzieje, nowe idee i chęć realizacji. To nowe szanse, realizacja zupełnie nowych zadań. Pomysłowość i kreatywność. Szansa na realizację. Nadchodzący rok przyniesie Wam szansę i tylko od Was zależy czy ją wykorzystacie. Zapowiada się ciekawie, konkretnymi ofertami i wielką chęcią spróbowania.
Ten rok będzie rokiem radzenia sobie z przeciwnościami. Nowy rok 2020 przyniesie nowe nadzieje, nowe idee i chęć realizacji. To nowe szanse, realizacja zupełnie nowych zadań. Pomysłowość i kreatywność. Szansa na realizację. Nadchodzący rok przyniesie Wam szansę i tylko od Was zależy czy ją wykorzystacie. Zapowiada się ciekawie, konkretnymi ofertami i wielką chęcią spróbowania.
RYBY
Księżyc
Wielka emocjonalność, niespokojny stan umysłu oraz życie iluzjami - to czeka Was w 2020 roku. Możliwy trudny sprawdzian, przejście przez próg, ciężka próba. Konfrontacja z własną agresją, lękiem i niepewnością. Czasami szansa na realizację marzeń a czasem histeria, gdy nici z nadziei. Może w tym roku grozić Wam samooszukiwanie się, życie w iluzji oraz ślepe namiętności. Możliwe żale i wielka zazdrość. Ale być może w tym rok macie szanse przepracować to wszystko i zmierzyć się z własnym cieniem.
Wielka emocjonalność, niespokojny stan umysłu oraz życie iluzjami - to czeka Was w 2020 roku. Możliwy trudny sprawdzian, przejście przez próg, ciężka próba. Konfrontacja z własną agresją, lękiem i niepewnością. Czasami szansa na realizację marzeń a czasem histeria, gdy nici z nadziei. Może w tym roku grozić Wam samooszukiwanie się, życie w iluzji oraz ślepe namiętności. Możliwe żale i wielka zazdrość. Ale być może w tym rok macie szanse przepracować to wszystko i zmierzyć się z własnym cieniem.
13.9.19
Pełnia Żniwiarzy
Pełnia Księżyca, która wypada w piątek 13 września, zdarza się niezwykle rzadko. Poprzednia taka pełnia Księżyca miała miejsce 13 października 2000 roku. Następna pełnia Księżyca w piątek 13, zdarzy się w sierpniu 2049 roku.
Pełnia Księżyca Żniwiarzy to wyjątkowe zjawisko...Podczas pełni 13 września 2019 Księżyc wschodzi równocześnie ze Słońcem. Po tym, jak tarcza słoneczna zniknie za horyzontem, będziemy mogli zaobserwować początek księżycowej wędrówki na niebie. Będzie zatem wyjątkowo jasno...Określenie „Księżyc Żniwiarzy” nawiązuje do dawnych, wrześniowych nocy, gdy niebo pozwalało na zbieranie plonów przez całą dobę.
Zanim będziemy świadkami kumulacji pełni Księżyca, przed nami "piątek trzynastego", dzień, podczas którego tradycyjnie nawet najbardziej racjonalne umysły poddają się przesądom. A przesąd uznaje ten dzień za pechowy, jeśli piątek wypadnie w trzynasty dzień danego miesiąca... Istnieje pogląd, że feralność tej daty bierze początek od faktu, że w ten dzień (13 października 1307) aresztowano Templariuszy, kłamliwie oskarżonych przez króla Francji Filipa IV m.in. o herezję, sodomię i bałwochwalstwo (a w rzeczywistości był on u nich ogromnie zadłużony i chciał się pozbyć kłopotu). Ostatni wielki mistrz zakonu, Jacques de Molay, tuż przed spłonięciem na stosie przeklął króla, papieża Klemensa V oraz doradcę króla do spraw bezpieczeństwa Wilhelma de Nogaret.
Przekonanie o pechowości tej daty pojawiło się dopiero na początku XX w. Pamiętajmy jednak, że przesądy wymyślają ludzie, a pech przynosi czasem nasza wiara w niego. Strzeżmy się więc w piątek myśli o pechu!
Podczas pełni Księżyca często czujemy się pobudzeni, niespokojni, mamy problemy ze snem. Wiele osób tak właśnie na nią reaguje. Należy teraz szczególnie unikać konfliktów i omawiania ważnych, ale drażliwych czy kontrowersyjnych tematów. Jest to za to idealny czas na pozbywanie się wszelkich zbędnych przedmiotów oraz zbędnych uczuć i emocji, np. żalu lub złości. Można więc zrobić porządki w domu jak i w swojej głowie :)
Według astrologów, kończący lato Księżyc Żniwiarzy to idealny moment na porządki w życiu i nowy początek. Wszyscy ci, którzy borykają się z problemami, a także strachem przed piątkiem trzynastego, powinni wykorzystać ten czas na nowe postanowienia oraz wdrożenie pozytywnych zmian w życie. Do dzieła!
30.8.19
16.5.19
Waginocentryzm mistyczny :D
Artykuł z WP z dnia 14.05.2019, autorka - Helena Łygas. Zakładka seks i związki.
Postanowiłam umieścić go tutaj ponieważ uśmiałam się serdecznie, a w końcu to przecież dystans i poczucie humoru jest najważniejsze
Postanowiłam umieścić go tutaj ponieważ uśmiałam się serdecznie, a w końcu to przecież dystans i poczucie humoru jest najważniejsze
Polki dały się nabrać na moc kryształowych jajeczek
Kilka lat temu wyszły z podziemia obskurnych sex shopów. Producenci obiecywali, że odrobina wytrwałości wystarczy, by każdy cienki papieros wydał się cygarem. Na kulki gejszy rzuciły się młode dziewczyny, matki Polki i panie w wieku przedemerytalnym. Teraz zyskały godnego następcę...Wyglądają niewinnie, ale nieumiejętnie używane mogą narobić problemów.
Wyćwiczone przy pomocy kulek gejszy mięśnie dna miednicy miały zakończyć problemy z nietrzymaniem moczu, zapewnić orgazmy jak nigdy wcześniej i być gwarancją niewypadających na starość macic. I choć wyżej wymienione rzadko kiedy wypadają w dosłownym tego słowa znaczeniu, ich odczuwalne obniżanie się, nie jest bynajmniej legendą miejską.
Niedawno do arsenału rzeczy, które kobiety wkładają sobie do pochwy w nadziei na cuda, dołączyły jajka. Rozmiarem przypominają raczej te przepiórcze niż kurze, a wykonane są z naturalnych kryształów. Oprócz mocnej pozycji w panteonie obowiązujących trendów, kolorowe kryształy mają też właściwości zgoła magiczne.
Jadeit - przyjaciel każdej waginy
Jeden z polskich dystrybutorów jajeczek skrupulatnie opisuje działanie poszczególnych kamieni. I tak, panie, które pragną lepiej spać i mniej się stresować powinny przechadzać się z jajem ametystowym (179 zł). O 50 złotych tańszy różowy kwarc jest kamieniem "bezinteresownej miłości", a nosząc (i znosząc) wykonane z niego jajo "oczyścimy emocje", cokolwiek miałoby to oznaczać w praktyce.
Najdroższe jest jajko z jadeitu nefrytowego. Nie ma aspektu, w którym nie wspomogłoby noszącej. Napełnia miłością, pomaga w biznesie, a nawet w odkrywaniu siebie. W życiu nie ma jednak nic za darmo. Za "królową wszystkich jajek Yoni" trzeba zapłacić bagatela 249 złotych. Cóż, jeśli chcesz dbać o swoją pochwę tak, jak robiła to Cesarzowa starożytnych Chin, tanio być nie może.
Dalej w opisie ciemnozielonego jajka czytamy, że kryształ: "doskonale nadaje się dla ochrony, wzmocnienia sił, do odpieranie negatywnych energii i zniechęca do ograniczania się (np. w wydawaniu kroci na jajka dopochwowe).
Pomaga też wykorzystać naturalną mądrość do podejmowania złożonych decyzji z większym rozeznaniem i łatwością – zachęca mętnie dystrybutor.
Rewiry Joni
Tak mało mistyczne określenie jak "pochwa" nie ma racji bytu w marketingu jajeczek. Tutaj układ rozrodczy kobiety to "joni". W sanskrycie tak określa się żeńskie narządy rozrodcze. Nie tylko w Kamasutrze, ale też w rozumieniu religijno-duchowym. Joni oznacza "źródło życia", ale też "łono", "źródło", "naczynie", a nawet "początek".
Podobno jajeczko jadeitowo-nefrytowe jako jedyne nadaje się do noszenia cały dzień lub noc. Dość podejrzana porada, biorąc pod uwagę, że trening mięśni dna miednicy przy użyciu kulek gejszy z atestami zaleca się zaczynać od 10 minut dziennie. Nie wspominając już, że kupując kulki otrzymujemy precyzyjną informację o ich wadze, na co w przypadku większości jajeczek, nie mamy co liczyć.
Tak więc zaczynamy nosić w pochwie coś, co ładnie wygląda, zostało opakowane w woreczek i historyjkę z podpórką z hasła "starożytność". Ale pewnie w czasach, w których nie umieliśmy zrobić cesarskiego cięcia tak, żeby nie uśmiercić przy okazji matki, ani nie znaliśmy penicyliny, pochwy kobiet były szczęśliwsze. W końcu przepływała przez nie energia Chi (według medycyny chińskiej "siła życiowa").
"(…)To nie jest praktyka, która sobie powstała od tak. Ta praktyka funkcjonuje od czasów starożytnych. Przez tysiące lat stosowana przez kobiety. Fizjo myślą, że to są mega ciężkie kamienie. Ciekawe, że jakoś tampona nie doradzają wyjąć po 10 minutach, to jest dokładnie ta sama logika myślenia. (…)TAK, jajeczka to konkurencja dla fizjoterapeutów w pewnym sensie" – broniła jajeczek właścicielka sklepu, kiedy jedna z internautek doradziła skonsultowanie ich używania ze specjalistą.
I choć tego rodzaju storytelling rzeczywiście ma szanse trafić do miłośniczek tarota i bestsellerowej książki "Biegającej z wilkami", trudno oprzeć się wrażeniu, że noszenie kamienia w pochwie tylko dlatego, że 5000 lat temu robiły to Azjatki, wydaje się praktyką co najmniej podejrzaną.
Magia wątpliwa
O takich "ćwiczeniach" nienajlepsze zdanie ma Anna Kwiatkowska, magister fizjoterapii specjalizująca się w fizjoterapii uroginekologicznej. Jej zdaniem korzystanie z jakichkolwiek gadżetów do ćwiczeń mięśni Kegla, może przynieść więcej szkód niż korzyści, jeśli nie są dostosowane do dna miednicy danej kobiety. A szanse na samodzielny, poprawny dobór takiego gadżetu są niewielkie.
- Mięśnie dna miednicy składają się z trzech warstw: powierzchownej, środkowej i głębokiej. U fizjoterapeuty uroginekologicznego sprawdza się jak pracują wszystkie trzy warstwy. Nie każda kobieta, która czuje, że napina mięśnie, robi to prawidłowo i w tej warstwie, w której powinna. Kulki gejszy, czy właśnie tego typu jajeczka radziłabym stosować wyłącznie jako uzupełnienie kompleksowej terapii zaleconej przez fizjoterapeutę – tłumaczy Kwiatkowska.
Pacjentkom, które pytają o domowe ćwiczenia przy pomocy "pomocy", tłumaczy to obrazowo. Mięśnie dna miednicy są w końcu takimi samymi mięśniami, jak każde inne. No a przecież nikt nie chodzi przez cały dzień ze sztangą w dłoni. Takie "ćwiczenie" raczej deformuje mięśnie niż wspomaga ich prawidłowy rozwój.
- Mięśnie dna miednicy są z natury elastyczne i takie powinny pozostać. Ich funkcją jest też reagowanie na to, co dzieje się z ciałem. Przykładowo kiedy kobieta kicha lub kaszle, dochodzi do dużego napięcia w jamie brzusznej. Mięśnie dna miednicy są wówczas rodzajem trampoliny dla narządów wewnętrznych, czyli mają się najpierw napiąć, a później rozluźnić – objaśnia fizjoterapeutka.
Kobiety, które noszą przez wiele godzin kulki gejszy czy jajeczka dopochwowe i mają bardzo napięte mięśnie dna miednicy, mogą w ten sposób je nadwyrężyć. Żeby ćwiczyć prawidłowo jakiegokolwiek mięśnie, trzeba je nie tylko napinać, ale i rozluźniać. U kobiet, które intensywnie ćwiczyły przy użyciu kulek czy jajeczek, może dojść do znacznych naderwań mięśni, a nawet poważnych pęknięć, które mogą prowadzić do nietrzymania gazów i stolca. Ostrzeżeń przed tego typu powikłaniami na żadnej ze stron oferujących jajeczka joni czy kulki gejszy rzecz jasna nie znajdziemy.
Dzwonić jak gejsza
Nie bez kozery kulki dopochwowe są nazywane kulkami gejszy. Jak sama nazwa wskazuje, nosiły je japońskie kurtyzany. Ówczesne kulki delikatnie podzwaniały, zdradzając profesję noszących. Ten motyw znany jest z pewnością fanom anime, gdzie czasem pojawiają się postacie kobiet chodzących w rytmie dzwoneczków.
Współcześnie kobietom wmawia się, że powinny ćwiczyć z kulkami dla własnego zdrowia i przyjemności. To mit. Japonki nie ćwiczyły bynajmniej dla własnego zdrowia, ale dla przyjemności kochanków, których obsługiwały.
- Rzeczywiście kobieta o bardzo napiętych mięśniach dna miednicy może sprawiać wrażenie "ciaśniejszej", więc w teorii współżycie z nią może być przyjemniejsze dla partnera. Ale wszystkie obietnice producentów o zwiększeniu przyjemności kobiet, można włożyć między bajki. Przykurczone mięśnie są gorzej ukrwione, a co za tym idzie stosunek jest mniej przyjemny, bo czucie w pochwie zostało zaburzone. Większości kobiet łatwiej osiągnąć orgazm, kiedy rozluźniają mięśnie pochwy – dodaje Anna Kwiatkowska.
Oczywiście to nie tak, że kulki gejszy czy jajeczka joni będą szkodliwe dla wszystkich kobiet, ale zaledwie niewielki ułamek zna swoje ciało na tyle dobrze, żeby bez pomocy fizjoterapeuty dobrać ich ciężar, długość i typ ćwiczeń.
- Używanie krysztalowego jajeczka na problemy z mięśniami dna miednicy bez konsultacji ze specjalistą, ma mniej więcej tyle sensu, co obciążanie chorego kolana ciężarkami z kamieni w nadziei, że je uleczą - konkulduje fizjoterapeutka.
Moda na odkrywanie i celebrowanie kobiecości "jak przed wiekami" bierze się częściowo z poczucia braku. Nie od dziś podnosi się problem braku należytego zbadania herstorii, czyli dziejów kobiet, opowiedzianych z kobiecej perspektywy. Herstoria ("her" – ang. "jej") to termin ukuty w opozycji do słowa "history", brzmieniowo tożsamego z "his story", czyli "jego historii".
Być może to poszukiwania czysto tożsamościowe. W czasach rosnącej płynności ról płciowych, poszukujemy czegoś, co byłoby wyłącznie kobiece, a jednocześnie nieprzefiltrowane przez męskie wyobrażenia i spojrzenia.
Oprócz kryształowych jajeczek na rynku można znaleźć też m.in. dilda do "yoni mappingu", czyli masażu intymnego, fallusy z glinki, które mają "rozpuszczać się obkurczając ścianki pochwy" czy wreszcie mieszanki ziół, które zalewa się wrzątkiem i okadza krocze.
Waginocentryczne praktyki i warsztaty pomagają kobietom poczuć się lepiej we własnym ciele. Problem zaczyna się, kiedy do akcji wkraczają tyle umistycznione, ile niemające zaplecza teoretycznego samozwańcze propagatorki. Kryształowe jajeczka są przepiękne, jednak mimo wszystko bezpieczniej używać ich do robienia zdjęć na Instagram niż do noszenia w sobie. No chyba, że planuje się rozpoczęcie kariery gejszy.
26.4.19
Czego żałujemy...
Jeśli przeczytasz tych kilka akapitów, to uzyskasz najlepszą istniejącą wiedzę na temat tego, jak osiągnąć satysfakcjonujące życie na ziemi. Ta wiedza pochodzi od ekspertów, przy których guru rozwoju osobistego to dzieci zagubione we mgle. Kim są ci eksperci? To niepodważalne autorytety w kwestii życia – ludzie, którzy wkrótce mają umrzeć, bo zdiagnozowano u nich śmiertelną chorobę.
Tę wiedzę mamy dzięki Bronnie Ware,która przez lata pytała pacjentów o jedno: czy żałują, że czegoś nie robili w życiu? Oto pięć najczęstszych odpowiedzi:
„Żałuję, że nie miałem odwagi żyć tak, jak chciałem”
Zauważył to już Nietzsche, który pisał w „Jutrzence”: „[Większość ludzi] przez całe życie nie czyni jednakże nic dla swojego ja, lecz jeno dla urojonego ja, które w mózgach otoczenia o nich się wytworzyło i im się udzieliło”. Napisał to na długo przed powstaniem telewizji, a w niej reklamowych kłamstw o tym, że wystarczy zapłacić za produkt, by być szczęśliwym. O to, żebyś doświadczał tego żalu przed śmiercią, dbają szkoła, tradycja, religia i sprzedawcy produktów oraz usług.
„Żałuję, że swoje życie poświęciłem dla pracy. Pracowałem zbyt długo i zbyt ciężko”
Pracowanie od rana do wieczora to marnotrawstwo człowieka. Często kryje się za tym konieczność życiowa albo pasja pomagania innym – głupota. Redukuje człowieka do pracownika. Człowiek ma prawo doświadczać innych rzeczy niż praca: patrzenia w niebo przez godzinę, nudzenia się, kwestionowania „niepodważalnych” prawd. Być może twój szef sądzi inaczej. Nie daj się zwieść. Twoje emocje, Twoje życie prywatne, kontakt z najbliższymi są ważniejsze niż wyniki w pracy.
„Żałuję, że bałem się mówić, co czuję”
Mówimy to, co chcą usłyszeć inni, albo to, co wydaje nam się, że powinni usłyszeć, żeby odpłacić nam swoją uwagą, względami, dobrami materialnymi. Jest inna opcja – mówić to, co czujemy. Najpierw jednak trzeba usłyszeć to, co czujemy. Wsłuchać się w siebie i nie pozwolić, żeby inni wymyślali nasze sny. Zastosować krytyczne myślenie wobec wypowiedzi telewizyjnych celebrytów i psychologów, którzy w ciągu piętnastu sekund potrafią zanalizować wszystko i wszystkich. Sam fakt, że to robią, zgadzając się na warunki stawiane przez współczesną dramaturgię przekazu telewizyjnego, czyni z nich szarlatanów. Mów swoimi słowami, nie ich. Myśl swoimi myślami. O to, żebyś odczuwał ten żal przed śmiercią, dbają wszyscy, którzy twierdzą, że większość ma rację. I bardzo ważne - nie bój się okazywać uczuć i mówić, że kochasz tylko dlatego, że boisz się odrzucenia czy porażki. W ten sposób nigdy nie dasz sobie szansy, a bardziej bolą niewykorzystane szanse niż porażka
„Żałuję, że nie dbałem o przyjaźń”
Przyjaźń to kardynalny warunek szczęścia. Nie przynależność do kasty zawodowej lub finansowej albo grupy wyznawców określonych opinii. Choć zaprzeczają temu wszyscy, którzy tam przynależą.
„Żałuję, że nie dbałem o swoje szczęście tylko realizowałem to czego wymagali ode mnie inni”
Tylko ty wiesz co daje ci poczucie szczęścia. Nie patrz na to, czego chcą inni. Nie słuchaj urażonego ego - nie dawaj się poczuciu zawiści. To pułapka. Bądź sobą i dbaj o siebie. Szczęście to nie tylko realizacja pragnień - Szczęście domaga się szoku, przejścia przez coś tak fundamentalnego jak konwersja filozoficzna, znana w pewnych częściach świata pod nazwą przebudzenia...
Bronnie Ware - pielęgniarka paliatywna, autorka bestselleru przetłumaczonego na kilkadziesiąt języków "Czego najbardziej żałują umierający" i piosenkarka. Mieszka w Australii
Tę wiedzę mamy dzięki Bronnie Ware,która przez lata pytała pacjentów o jedno: czy żałują, że czegoś nie robili w życiu? Oto pięć najczęstszych odpowiedzi:
„Żałuję, że nie miałem odwagi żyć tak, jak chciałem”
Zauważył to już Nietzsche, który pisał w „Jutrzence”: „[Większość ludzi] przez całe życie nie czyni jednakże nic dla swojego ja, lecz jeno dla urojonego ja, które w mózgach otoczenia o nich się wytworzyło i im się udzieliło”. Napisał to na długo przed powstaniem telewizji, a w niej reklamowych kłamstw o tym, że wystarczy zapłacić za produkt, by być szczęśliwym. O to, żebyś doświadczał tego żalu przed śmiercią, dbają szkoła, tradycja, religia i sprzedawcy produktów oraz usług.
„Żałuję, że swoje życie poświęciłem dla pracy. Pracowałem zbyt długo i zbyt ciężko”
Pracowanie od rana do wieczora to marnotrawstwo człowieka. Często kryje się za tym konieczność życiowa albo pasja pomagania innym – głupota. Redukuje człowieka do pracownika. Człowiek ma prawo doświadczać innych rzeczy niż praca: patrzenia w niebo przez godzinę, nudzenia się, kwestionowania „niepodważalnych” prawd. Być może twój szef sądzi inaczej. Nie daj się zwieść. Twoje emocje, Twoje życie prywatne, kontakt z najbliższymi są ważniejsze niż wyniki w pracy.
„Żałuję, że bałem się mówić, co czuję”
Mówimy to, co chcą usłyszeć inni, albo to, co wydaje nam się, że powinni usłyszeć, żeby odpłacić nam swoją uwagą, względami, dobrami materialnymi. Jest inna opcja – mówić to, co czujemy. Najpierw jednak trzeba usłyszeć to, co czujemy. Wsłuchać się w siebie i nie pozwolić, żeby inni wymyślali nasze sny. Zastosować krytyczne myślenie wobec wypowiedzi telewizyjnych celebrytów i psychologów, którzy w ciągu piętnastu sekund potrafią zanalizować wszystko i wszystkich. Sam fakt, że to robią, zgadzając się na warunki stawiane przez współczesną dramaturgię przekazu telewizyjnego, czyni z nich szarlatanów. Mów swoimi słowami, nie ich. Myśl swoimi myślami. O to, żebyś odczuwał ten żal przed śmiercią, dbają wszyscy, którzy twierdzą, że większość ma rację. I bardzo ważne - nie bój się okazywać uczuć i mówić, że kochasz tylko dlatego, że boisz się odrzucenia czy porażki. W ten sposób nigdy nie dasz sobie szansy, a bardziej bolą niewykorzystane szanse niż porażka
„Żałuję, że nie dbałem o przyjaźń”
Przyjaźń to kardynalny warunek szczęścia. Nie przynależność do kasty zawodowej lub finansowej albo grupy wyznawców określonych opinii. Choć zaprzeczają temu wszyscy, którzy tam przynależą.
„Żałuję, że nie dbałem o swoje szczęście tylko realizowałem to czego wymagali ode mnie inni”
Tylko ty wiesz co daje ci poczucie szczęścia. Nie patrz na to, czego chcą inni. Nie słuchaj urażonego ego - nie dawaj się poczuciu zawiści. To pułapka. Bądź sobą i dbaj o siebie. Szczęście to nie tylko realizacja pragnień - Szczęście domaga się szoku, przejścia przez coś tak fundamentalnego jak konwersja filozoficzna, znana w pewnych częściach świata pod nazwą przebudzenia...
Bronnie Ware - pielęgniarka paliatywna, autorka bestselleru przetłumaczonego na kilkadziesiąt języków "Czego najbardziej żałują umierający" i piosenkarka. Mieszka w Australii
Subskrybuj:
Posty (Atom)






